Wpływ zmiany wskaźników referencyjnych na zakres obowiązków umownych stron w umowie kredytu bankowego
Monitor Prawa Bankowego 2022/06 Czerwiec

Wskaźniki referencyjne w umowach kredytowych określają poziom oprocentowania kredytu bankowego o zmiennej stawce odsetkowej. Wskaźnik taki stanowi podstawę ustalenia wysokości stopy procentowej obowiązującej w danej umowie kredytu. Z reguły oprocentowanie stanowi sumę wskaźnika referencyjnego i marży banku.
Aleksander Chłopecki
Zastosowanie i przykłady wskaźników referencyjnych w umowach kredytu bankowego
Wskaźnik referencyjny jest istotny w przypadku zarówno kredytów hipotecznych, jak i kredytów innego rodzaju. Szczególne znaczenie ma, oczywiście, w odniesieniu do kredytów wieloletnich, gdzie ustalenie stałej stopy oprocentowania wiąże się z ryzykiem zarówno dla banku, jak i klienta. Wybór stopy stałej jest bowiem racjonalny w zasadzie jedynie w przypadku kredytów lub pożyczek krótkoterminowych. W odniesieniu do pożyczek lub kredytów, których termin spłaty przekracza rok, ustalenie stałej stopy oprocentowania wiąże się z ryzykiem zarówno dla kredytodawcy, jak i kredytobiorcy.
Do najbardziej klasycznych wskaźników referencyjnych należą w szczególności WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) odnoszący się do złotego oraz dotychczasowy LIBOR (London Interbank Offered Rate), który odwoływał się do funta szterlinga oraz innych walut obcych i od początku 2022 r. został zastąpiony przez inne wskaźniki. W tym tekście koncentrować się będę przede wszystkim na WIBOR-ze.
WIBOR to stopa procentowa, po jakiej banki udzielają pożyczek innym bankom, ustalana każdego dnia roboczego o godz. 11.00, z wyjątkiem pewnych okresów, dla których stawki ustalane są o godz. 17.00. Początkowo (a ściślej przez wiele lat do 2021 r.) dokonywano tego na podstawie deklaracji banków odnośnie do pożyczania sobie określonych sum pieniężnych. W praktyce jednak do pożyczania tych sum bardzo często w ogóle nie dochodziło.
Istotą problemu, którego „zwieńczeniem” było wprowadzenie regulacji na szczeblu unijnym, było to, że omawiany wskaźnik – jako mający charakter deklaratywny – mógł być w pewnym zakresie poddany manipulacji. Wystarczyło, żeby banki podawały nieco wyższe stawki oprocentowania niż te, po których rzeczywiście były gotowe udzielać pożyczek. Oczywiście nie oznacza to, że podawane kwoty mogły być dowolne – pozostawały one w zależne od stóp procentowych ustalanych przez Radę Polityki Pieniężnej.
Należy pamiętać, że odpowiednikiem WIBOR-u jest (a raczej był) LIBOR ustalany na podobnych zasadach. Na londyńskim rynku niektóre banki dokonywały świadomej manipulacji LIBOR-u i zawyżały wysokość tego wskaźnika, aby w dniu, w którym następowała spłata kredytów hipotecznych, osiągnąć większy zysk. Były to m.in. Barclays oraz Royal Bank of Scotland[1] (skądinąd ukarane przez właściwego regulatora bardzo wysokimi grzywnami za te działania).
Powyższe praktyki spowodowały, że Unia Europejska starała się wymusić na bankach, a bezpośrednio na państwach członkowskich, zmianę metodologii obliczania wskaźników referencyjnych. Dokonano tego na podstawie rozporządzenia BMR[2] wydanego w 2016 r. Uogólniając, w myśl powołanego rozporządzenia wskaźniki referencyjne miały stać się niezależne od deklaracji banków i odnosić się do rzeczywiście zawieranych transakcji[3]. Doprowadziło to do zniknięcia stawki LIBOR. Skutki zniknięcia tej stawki są zasadniczo poza zakresem zainteresowania niniejszego tekstu, ale wcześniej czy później dojdzie również do zaprzestania publikacji wskaźnika referencyjnego określonego jako WIBOR.
Rozporządzenie BMR wprowadza instytucję administratora wskaźnika, którym jest obecnie niezależny podmiot (GPW Benchmark)[4]. Zgodnie z tym rozporządzeniem (por. np. art. 11 BMR) dane wejściowe są (powinny być) wystarczające do dokładnego i wiarygodnego odzwierciedlenia rynku lub realiów gospodarczych, których pomiar jest celem danego wskaźnika referencyjnego. Ponadto danymi wejściowymi są dane dotyczące transakcji, jeżeli są dostępne i adekwatne. Ustawodawca unijny – mając świadomość, że wskaźniki referencyjne mogą, wskutek niespełnienia wymogów rozporządzenia BMR, po prostu zniknąć – zawarł w tym rozporządzeniu (por. art. 23a i n. BMR) mechanizm ich zastąpienia (tzw. zamiennik wskaźnika).
Konieczność eliminacji WIBOR-u w obecnym kształcie (wcześniej czy później) wynika po części z tego, że wprawdzie wskaźnik ten obecnie wyliczany jest nie na podstawie deklaracji banków, ale rzeczywistych transakcji, ale skoro transakcji tych w praktyce nie ma lub jest ich niewiele, to pozostaje w dalszym ciągu wskaźnikiem referencyjnym cechującym się niskim poziomem obiektywizmu, a raczej – sięgając po bardziej właściwe określenie – wskaźnikiem wysokiego poziomu przypadkowości.
Aktualne problemy prawne
W świetle powyższych uwag powstają następujące pytania o charakterze cywilnoprawnym. Po pierwsze wydaje się, że ustawodawca unijny dążył systemowo do tego, żeby dotychczasowe wskaźniki zostały niejako ustawowo zastąpione przez nowe wskaźniki, w jego mniemaniu prawidłowo oddające rzeczywistość gospodarczą. Nie jest jednak ani pewne, ani oczywiste, czy intencja ta mogła wywrzeć skutek odnośnie do indywidualnie negocjowanych kontraktów. Z jednej strony ustawodawca może wszystko, z drugiej jednak strony ingerencja w autonomię woli stron nie ma skutku nieograniczonego. W mojej ocenie w stosownych rozporządzeniach brak jest bezpośredniej ingerencji w stosunki cywilnoprawne – a w istocie – w prawo cywilne państw Unii. Jakkolwiek intuicyjnie wydaje się, że tzw. kluczowe wskaźniki określane na mocy rozporządzeń unijnych lub ustaw krajowych powinny „automatycznie” zastępować dotychczasowe wskaźniki w umowach i instrumentach finansowych, teza taka nie znajduje potwierdzenia normatywnego w treści przepisów, a ze względu na zasięg ingerencji w prawo prywatne jej domniemywanie wydaje się niedopuszczalne.
Należy zatem zadać pytanie, czy i w jakim zakresie ingerencja ustawodawcy unijnego (jak również polskiego) wywiera wpływ na umowy kredytu, których oprocentowanie powiązane jest z danym wskaźnikiem. Jak wskazałem powyżej, fakt, że ustawodawca unijny wprowadził „zamiennik wskaźnika”, nie oznacza per se, że zadekretował tym samym ingerencję w umowy prywatnoprawne.
Po drugie należy zwrócić uwagę, że WIBOR, jakkolwiek w sensie nomenklaturowym pozostaje WIBOR-em, to jednak w sensie metodologicznym dokonane zmiany powodują, że nie jest już tym samym wskaźnikiem, na podstawie którego strony pierwotnie w umowie określały wysokość świadczeń odsetkowych. To z kolei skłania do pytania, czy tego typu zmiana sposobu określenia świadczeń odsetkowych jest skuteczna wobec stron i ewentualnie w jakim zakresie. Bez wątpienia samo zachowanie nazwy określonego wskaźnika przy zmianie metodologii jego obliczania powoduje w sensie logicznym i gospodarczym, że jest to inny wskaźnik.
Po trzecie można (...)